wtorek, 21 sierpnia 2012
Od Ayer'a c.d. opowiadania Swiftkill
Spojrzałem w dół. Nie widziałem Blood. Woda była zakrwawiona. Szybko rzuciłem się.
-Urru skaczemy! Coś jest nie tak..-wykrzyknąłem
Zanurkowałem. Blood pływała po powierzchni. Zza uchem miała więlką krwawiącą rane. "To wszystko moja wina"-pomyślałem. Wyciągnąłem ją na brzeg. Żyła, ale nie była przytomna. Zatamowałem krwawienie. Wziołem ja na plecy. Urru wyciągnął Swift na brzeg. Widocznie zemdlała z wrażenia. Ale na brzegu wykaszlała całą wypitą wodę i ocknęła się. Ja natomiast jak najszybciej zaniosłem ją do jaskini jej rodziny. Był tam Damon.
-O boże coś ty z nią zrobił.!!-wykrzyczał.
Położyłem Blood na jej posłaniu.
- Ja z Urru zrobiliśmy dowcim dziewczynom, ale Blood spadła na skały..
-Idioto mogłeś ja zabić!- w tym samym momencie uderzył mnie z całej swojej wilczej siły w pysk. Pazurami zrobił mi blizne na oku..
-To koniec waszego partnerstwa. Masz zakaz spotykać się z Blood. A teraz wynoś się z tąd.!
Uciekłem miałem już dość.
<Blood. c.d.>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz