poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Od Ayera c.d. opowiadania Bloodspill

Dzień 34
Byłam już naprawdę, ale to naprawdę daleko od domu. Ta ziemia była niczyja. Okrążały mnie piękne widoki. Znalazłem jaskinię. Chciałem oderwać myśli, zająć się czymś by przestać myśleć o Blood. Stałem się silniejszy, zmeżniałem. Już nie byłem dzieciakiem, który przez całe życie żartuje. Wykorzystywałem swoje moce. Przemieniałem się w węża, dusząc ofiarę. W innych zatapiałem swoje zęby i pazury z jadem. Mój wygląd się zmienił. Byłem naprawdę wysoki i muskularny. Dorównywałem samcom Alfa w najsilniejszych watahach. Miałem ostre kły i pazury. Moja sierść była twardsza, gęstsza i grubsza. Planowałem któregoś dnia odwiedzić watahę, więc udałem się w drogę ku niej. Spotkałem kilka wilków, którzy nie byli mile nastawieni. W większości przypadków dochodziło do walki na śmierć i życie. A ja nadal żyję, to o czymś świadczy.. Zyskałem nową moc, ale nie chce jej zdradzać to tajemnica. W mojej rodzinnej watasze zostanę na kilka dni. Chce je spędzić z rodziną i dziewczyną. Nie byliśmy małożeństwem z Blood. Tylko chodziliśmy ze sobą, ale traktowaliśmy to bardzo poważnie.Bałem się jej reakcji, że nie wróciłem na stałe i ide w dalszą wędrówkę. Byłem już na terenie watachy, czułem się podekscytowany tym , że znowu ich wszystkich zobaczę. Zbliżałem się do jaskini rodziny, była tam Mel mama i ojciec. Przytulili mnie, porozmawialiśmy chwilę. Potem poszedłem do Blood, zobaczyłem ją. Siedziała sama na skale wapiennej przy wodospadzie.

<Blood dokończysz>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz