Roześmiałem się z dziewczyn.
-Słuchajcie-zacząłem powoli,gdy już mi przeszło-Luno twoje wykroczenie jest gorsze niż Layli.
Ona chciała ci na pewno pomóc,ale była tak zszokowana tym co zobaczyła,że zapomniała o całym świecie i zaczęła się drzeć.
-A ty córko-zwróciłam się do Luny-Powinnaś pójść przeprosić Damona. Przecież doskonale wiesz,że on kocha tylko Elenę?!
-Wiem-przyznała cicho
-A ty Laylo-powiedziałem-Przeprosisz siostrę za ten wstyd,który jej przyniosłaś i jak ktoś będzie się pytała,kto się tak darł powiesz,że ty.
-Słyszałyście?-zapytałam poważnie
-Tak-odparły i wyszły z jaskini
-Same z nimi problemy-powiedział Aqus ze śmiechem i pocałował mnie
Odwzajemniłam pocałunek i przytaknęłam.
-Dziewczynki będą chyba starszymi siostrami-mruknęłam łapiąc się za brzuch-Nie jutro,nie pojutrze,ale w tym tygodniu.
-Super!-powiedział zadowolony Aqus-Będę ci pomagał-dodał
-Dzięki-mruknęłam i wtuliłam się w niego,co działało na mnie kojąco.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz