-Ałuuu - zawyłam na lekcję.
-Czas zacząć lekcję polowania,dziś pójdziemy na polanę uczyć się polować
na Karibu,któe ostatnio do nas przybyło!-Powiedziałam stanowczym,ale
jakże spokojnym tonem Hariku
A jak się nauczymy polować Pani Hariku?-Zapytała Valixy
-A to jest dobre pytanie chodźmy na tę polanę,masz bezszelestny chód więc zapolujesz jako pierwsza.-powiedziałam
Na polanie...
-Dobrze więc Valixy pierwsza musisz wyczyć w,którą stronę wieje wiatr i
zakraść się tak,aby wiatr wiał ci w pyszczek.Kiedyś będzie usieli
wyżywić watahę więc zaczynajmy.-Szeptałam ,aby Karibu jej nie
usłyszało.
Dobrze prze pani.-odpowiedziała też szeptem Valixy.
Skradała się i skradła,poczuła,że wiatr wieje jej w pysk i skoczyła na młode Karibu.
Rarrrrr - zaryczała Valixy
Świetnie!- krzyknęła cała klasa
-Udane polowanie Valixy - Powiedziałam kiwając głową spokojnie.
-Teraz czas na następnego wilczka-Szepnęłam
Polowali,aż do wieczora,udało się ośmiu szczeniętom.
-Czas wracać do domu moi kochani,przygotujcie się na jutro będziemy
poznawali tajniki magii i odwiedzimy Szamanów - Powiedziałam z uśmiechem -
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz