Jak zwykle dużo rozmawialiśmy,spacerowaliśmy po okolicy,wspólnie polowaliśmy. Po ok. 5 godzinach rozstaliśmy się i każdy z nas ruszył w stronę swojej Jaskini. Szedłem tak, aż zauważyłem ścieżkę prowadzącą przez las.
- Nigdy tędy nie przechodziłem !!. - Pomyślałem i skręciłem w tę stronę.
Szedłem krętą, zaciszną drużką, gdy nagle zauważyłem zarośnięte wejście do jakiejś starej,opuszczonej groty. Delikatnie odsunąłem łapą rośliny i wszedłem do cudnego miejsca. Było tam cudownie!! Podłoże było wyścielone miękkim,wilgotnym mchem, z sufitu zwisały liany i kępy paproci. Za wyjściem czekał na mnie prawdziwy cud natury!!. Niczym ogromny balkon, rozciągała się wielka,stroma skała. Stojąc na jej skraju można było zobaczyć niesamowity widok!!.. Woda połyskiwała w słońcu, Sarny oraz Jelenie pasły się na soczystych łąkach, ptaki przelatywały nad taflą wody muskając ją swymi skrzydłami. Było tu naprawdę pięknie i cicho.! Słychać było tylko szum wody i ćwierkanie ptaków. Nagle na myśl wpadł mi pewien pomysł.
- Muszę pokazać te miejsce belli!!!. - pomyślałem
Wyruszyłem w drogę po Belle. Byłem pewny że te miejsce bardzo jej się spodoba!!!.
- To będzie nasza wspólna,słodka tajemnica - pomyślałem i uśmiechnąłem się szeroko...
Kochana Bello dokończysz??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz