wtorek, 21 sierpnia 2012

Od Fire

Znów ujrzałem światło. Widziałam nad sobą twarz Elci,Fiore i Swizz'a. Gdy się podniosłem nic nie czułem. Byłem zagubiony we własnym świecie. Nice poza mną nie istniało.
Nagle poczułem przypływ energii,siły i mocy. Byłem gotowy stanąć do walki.
-Skarbie żyjesz-usłyszałem
To Elisa. Powróciłem na ziemię i odparłem:
-Tak się cieszę,że cię widzę
Płakała. Swizz podszedł do mnie i zapytał:
-Jak się czujesz?
Ech,Swizz. Jak zwykle opiekuńczy.
-Dobrze-odparłem-Ale bywało lepiej
Podszedł do mnie i też chciał się przytulić. Objąłem go.
Fiore stała twardo przy wejścu do jaskini. Elcia spojrzała się na nią srogo i powiedziała poważnie:
-Nie przywitasz się z ojcem??
-Nie-burknęła-Mam go na co dzień-dodała oburzona i wyszła
=Przepraszam-ciągnęła Elisa-Ale wiesz,że Fiore...
-Jest wredna i uparta-dokończył za nią Swizz
-Tak-powiedziała Elcia
-Cieszę się,że znów was widzę-przyznałem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz