Jak siostry,którymi byłyśmy.
Raz poszłyśmy na spacer z mamą,która opowiadała nam o życiu:
-Słuchajcie,życie jest trudne. Bez przyjaciela nie damy rady przez nie przejść.
Trzeba pokazać,że jest się silnym,a nie uległym. Nie można ulegać pokusom.
Spojrzałyśmy się na siebie,mówiąc po cichu :"Na partnera,wybieram cię siostro!"
Jak zwykle myślałyśmy o tym samym.
Mama wyczuła i przytuliła nas. Dodała też,że jutro pójdziemy zobaczyć,jak będą wyglądać nasi partnerzy,ale życiowi.
Zrozumiałyśmy o co chodzi. Mieliśmy iść nad Wodospad Prawdy,przejść przez wodę lecącą w dół i zobaczyć prawdę.
Gdy wracałyśmy do domu spytałam się Swiftkill:
-Cieszysz się,że zobaczymy to tak wcześnie?
-Tak,nie mogę się doczekać.
Nazajutrz poszliśmy z tatą.Mama miała parę spraw do załatwienie,więc nie mogła iść.
gdy doszliśmy tata powiedział:
-No wskakuj Blood.
Wskoczyłam i wyszłam,a później przeszłam przez wodę lecącą w dół. Zobaczyłam ciemny las,prawdopodobnie spotkam swojego w nocy. Pierwszy,którego zobaczę będzie moim jedynym.
Nagle coś przykuło moją uwagę.Obróciłam się i go zobaczyłam. Jak mam być szczera był BOSKI!!!
Miał diabelskie skrzydła i złowieszczy uśmiech. Chciałam do niego podejść,nawet już ruszyłam,ale nadepnęłam na suchą gałąź,która trzasła,a on się obrócił. Wskoczyłam w wodę i znów znalazłam się po drugiej stronie.
-Było super-powiedziałam otrzepując się-Teraz ty-zwróciłam się do siorki,która zrobiła to samo co ja wcześniej.
Siorka,dokończ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz