wtorek, 21 sierpnia 2012

Od Bloodspill c.d. opowiadania Ayer'a

Spojrzałam się na niego tajemniczo,ale w głowie miałam zupełną pustkę.
Nie miałam pojęcia jak spędzić z Ayer'em ostatnie 2 dni.
Ostatnio bardzo wychudłam,więc nie mogłam opuszczać terenu watahy.
Jakby moja matka,ojciec,Swiftkill lub chociaż Urru,by się dowiedzieli.
Ale ja lubiłam łamać zasady. Lubiłam ich denerwować.
Byłam wredna,to fakt.
-Pokaż mi jakieś fajne miejsce w którym ostatnio byłeś-powiedziałam
Spojrzał się na mnie i roześmiał się.
-Heh, nieźle-mówił-Ale Tobie nie wolno opuszczać terenu watahy.
-Serio?-udałam zdziwienie-Mnie o tym nie wiadomo.
Roześmiał się.
-Od dziecka jesteś taka wścibska?-zapytał
-Tak-odpowiedziłam
-I dlatego cię lubię.
Ach,ten Ayer.-myślałam
-Teraz tylko ty i ja-dodałam i wtuliłam się w niego
-No-mruknął
-Ayer...??-zapytałam
-Co?
-Mam pytanie...
-Jakie?Wal śmiało,skarbie!
-Więc... Chciałbyś mieć ze mną dzieci?


<Ayer,dramatyzuj dalej;p>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz