środa, 22 sierpnia 2012

Od Blade c.d. opowiadania Anayi


Cała czwórka rzuciła się na mnie ... Myślałem , że mnie przewrócą . Szeroko otworzyłem ramiona i uściskałem maluchy .
 No - zapytałem- To gdzie idziemy ?
 Może pójdziemy coś upolować ?- odparła Anaya - jestem strasznie głodna .
 Dzieciaki głośno krzyknęły :
 Tak , tak , tak !!!
 Cóż nie miałem nic do gadania szczeniaki najwidoczniej byly bardzo głodne . Ruszyliśmy w stronę gór . Nagle dostrzegliśmy stado sarn pasących się na polance . Poprosiłem Anayę , aby poczekała chwilę z dziećmi . Skradałem się powoli i cicho , aby nie wystraszyć zwierzyny . Chwilę później złapałem większą sztukę i zaniosłęm ją wygłodniałej rodzinie . Po posiłku udaliśmy się na spacer .

<Anaya c.d.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz