niedziela, 19 sierpnia 2012
Od Belli c.d. opowiadania Jacoba
Podobno byłam nieprzytomna przez dwa dni. Gdy się obudziłam byli przy mnie Diego i Blue Eye. Pewnie opiekowali się mną.
- Witamy naszą Śpiącą Królewnę! - zaśmiał się Diego - Już myśleliśmy, że się nie obudzisz.
- Diego! - Blue Eye dała mu sójkę w bok - To wyglądało poważnie, była taka słaba!
- Już dobrze, dobrze. - mrugnął do mnie - Jak się czujesz?
- Trochę słabo... - z trudem wypowiedziałam te słowa.
- Najwidoczniej jesteś jeszcze osłabiona. Może się jeszcze prześpisz? - zaproponowała Blue.
- Ehmm... nie dzięki.
Nagle przypomniałam sobie wszystko. O Boże co z tym czarnym wilkiem?
- Co z innymi? Czują się dobrze? Zabiliście czarnego wilka? Czy...
- Spokojnie, nie zalewaj nas tyloma pytaniami. - powiedział Diego -
Wszyscy czują się dobrze. A czarny wilk nam już nie zagraża. Ale na tyle wystarczy, wszystkiego dowiesz się jutro od innych. A teraz lepiej śpij, musisz jeszcze nabrać sił.
Miał rację. Sen przyszedł nadspodziewanie łatwo.
Następnego dnia już o wszystkim wiedziałam, Anaya i Śnieżna wszystko mi opowiedziały. Dobrze, że byliśmy już bezpieczni. I tak rozmyślając poszłam nad jezioro. Siedziałam tam dość długo. Myślałam o swoim życiu. Jeśli los dał mi przeżyć te starcie z tym okropnym wilkiem, to muszę tę szansę wykorzystać. Tak, myślałam nad partnerstwem. Ale kto by mnie tam chciał? Przejrzałam się w tafli wody, może nie wyglądam tak źle... Nagle zauważyłam obok swojego odbicia w wodzie nieznajomego wilka. Miał medalion na szyji. Przestraszyłam się.
- Kim jesteś?! - krzyknęłam - I czego chcesz?
- Ej spokojnie! - próbował mnie uspokoić - Ja należę do tej watahy. Zresztą ty chyba też. A tak wogóle to jestem Dragon. A Ty jesteś Bella?
Ufff... Już myślałam, że to kolejny groźny wilk... zresztą nie ważne. Najwidoczniej dołączył do nas, gdy byłam nieprzytomna.
- Yyy... tak. Skąd wiesz? - zapytałam zaciekawiona.
- Prawie wszyscy o tobie mówili. Jesteś sławna. - zaśmiał się - Jak się czujesz?
- A dobrze, dzięki. - uśmiechnęłam się do niego.
Odwzajemnił uśmiech.
- Może się przejdziemy? - zaproponował.
- Hmmm... ok.
< Dragon, dokończysz? :-) >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz