piątek, 7 września 2012

Od Damona c.d. opowiadania Kalony

Czułem spływającą krew,moją i jego, na moim ciele. Choć siły upuszczały mnie z każdym ciosem Kalony byłem gotowy walczyć do końca za Elenę.
-Masz dość?-usłyszałem sapnięcie
-Nie!!-wrzasnąłem i uderzyłem go łapą w pysk. Z pyska jego trysnęła krew.
-Pożałujesz!-powiedział i rzucił się na mnie z zębami.
Chciałem się obronić,ale Kalona jest niestety starszy i bardziej doświadczony. Tym razem z mojego pyska trysnęła krew.
-Jesteś padliną!-darł się
-Zabiję cię!!-krzyczałem
Biliśmy się,gdy nagle coś mnie oślepiło. Osunąłem się na ziemię dysząc ciężko.
-Przestańcie! Natychmiast!-usłyszałem piękny głos.
Świetlna zasłona opadła i zobaczyłem Elenę.
-Eleno skarbie-mruknąłem wstając i podchodząc do niej
-Kochanie-usłyszałem głos Kalony.
Obróciłem się i przygotowałem do ataku. Kalona warknął.
-Kalona Damon skończcie!-powiedziała Elena ostro i pięknie.
Przytuliłem ją. Kalona podciął mnie i osunąłem się na ziemię,a on przytulił Elenę.
-Przestań!-syknąłem,wstając.
Puścił ją.

<Elena?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz