-Córciu masz być grzeczna-pouczałam ją
Kiiyuko ma być dziś dorosła. Jestem strasznie zadenerwowana,bo to ostatnie godziny z małą Kiiyuko.
-Spokojnie Kyche-uspokajał mnie Killer
Nadszedł czas,gdy Kiiyuko wskoczy do wody. Trzęsłam się cała.
-Spokojnie-mruknął Killer i pocałował mnie.
Poczułam,że się uspokajam. Usłyszałam uderzenie o podłogę i wielkie brawa.
-Mamo?-usłyszałam-I jak?
Spojrzałam na Kiiyuko,piękną wilczycę.
-Jesteś piękna!-powiedziałam i przytuliliśmy się w trójkę,Killer,ja i nasz Kiiyuko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz