-Diamond wiesz co masz robić?-zapytałam poważnie
-Tak-powiedziała obojętnie
Westchnęłam i uśmiechnęłam się mimo woli. Dziś Diamond dorastała. Chłopcy jeszcze nie,bo akurat byli watasze Ayer'a.
-A tata i chłopaki będą?-zapytała
-Nie i wiesz czemu.-powiedziałam
-Jak są potrzebni to nigdy ich nie ma!-warknęła
-Diamod!-skarciłam ją
-Co?
-Tata ma pełno pracy przy swojej nowej watasze.
-A ja mam Pełnie...-protestowała
-Ja będę,więc chodźmy.
Przyszliśmy.Cała wataha stała już w jaskini Alf przy Jeziorze.
-Cześć!-usłyszałam.
Obróciłam się i zobaczyłam Swift.
-Hej!-powiedziałam i przytuliłam się do niej-Przyszłaś?
-Ja mogłabym przegapić takiego wydarzenia-powiedziała
-Urru też jest?
-Tak tu-powiedziała. Przywitałam się z nim i umilkłam,bo się zaczynało.
<Diamond?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz