poniedziałek, 10 września 2012

Od Alice


 Lada chwila i mama miała wyruszyć w poszukiwania dziadka. Było mi trochę smutno, wiedziałam, że będę tęsknić... Ciekawe jak to jest być dorosłym.  Hmmm. - pomyślałam. Przyjrzałam się rodzicom jak przytulają się na pożegnanie, widać było, że się mocno kochają. Ciekawe jak to mieć partnera? Nagle zdałam sobie sprawę, jak bardzo chcę być już dorosła... Uśmiechnęłam się pod nosem.
 - Czemu tak się uśmiechasz? - spytał Andy wyrywając mnie z myśli.
 - Ehm... wiesz tak sobie myślałam, jak to jest być dorosłym? - powiedziałam z entuzjazmem.
 - No i co tam wymyśliłaś?
 - Yyy...no wiesz... nie chciałbyś już być dorosły? - spytałam go.
 Popatrzył na mnie zdziwiony. Widać było, że nie spodziewał się takiego pytanie.
 - Teraz?! - krzyknął.
 - Cśśś... - popatrzyłam na żegnających się rodziców - Nie musisz krzyczeć, ja się po prostu pytam...
 - Wiesz, nie wydaje mi się żeby, to był najlepszy pomysł... - wytłumaczył - A szczególnie teraz jak mamy nie będzie.
 - No wiem, ale mi chodziło o to żeby zrobić mamie taką niespodziankę.
 Ponownie popatrzył na mnie jak na jakiegoś dziwaka.
 - Jezu... - warknęłam - Mama, by wróciła, a tu patrzy, a my dorośli!
 - Nie wiem, czy mamie się spodoba to, że bez jej wiedzy i obecności staniemy się dorosłymi. Nie, myślę, że to zły pomysł... - dodał.
 Dlaczego zawsze ze mną się zgadzał, a teraz nie? Byłam uparta i nie miałam zamiaru zmienić zdania.
 - Ok, rób jak chcesz. Ale ja chcę stać się dorosła. - postawiłam na swoim.
 - Czemu ci się tak spieszy? - zapytał lekko zdenerwowany.
 - Bo...bo... - nie wiedział co odpowiedzieć.
 Był moim bratem, jednak nie chciałam mu zdradzać swojej wielkiej tajemnicy.
 - Bo co? Podoba ci się ktoś dorosły?! - spytał zawzięcie.
 Zatkało mnie. W pewnym sensie odgadł moją tajemnicę, tak podobał mi się pewien wilk, ale na razie nie było, to nic wielkiego... Jednak nadal nie chciałam mu powiedzieć, że zauroczyłam się w... Whiteout. Ale dla niego byłam pewnie gówniarą...
 - Ehm... w pewnym sensie. - odpowiedziałam nieśmiało - To co wchodzisz w to czy nie?

 < Andy, twój wybór... c.d.? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz